Po tym jak informacje o…

Po tym jak informacje o Naymie dostały się na stronę Politechniki Wrocławskiej, posypała się lawina wpisów:

Z tego miejsca chciałbym podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do tego wysypu znalezisk, a także – przede wszystkim! – Oli, która kopie mnie, bym się nie lenił, ani nie poprzestawał na laurach.

Mam nadzieję, że lawina pójdzie dalej 🙂 Dzięki Politechniko, Witaj Świecie!

W czwartek 17.05 przedstawiam krótką prezkę…

W czwartek 17.05 przedstawiam krótką prezkę na temat „Czy studia i prowadzenie firmy można połączyć?” (SPOILER: można)

Gdzie: PWr D-20, sala 10
Kiedy: konferencja zaczyna się o 12:00, moje wystąpienie jest planowane na 13:45.
https://www.facebook.com/events/370662590090406/

Jeśli chcecie zobaczyć, jak nie mogę wydusić słowa po zbyt przedłużonej pauzie z powodu zapomnienia tekstu, zapraszam!

Jak to koniec? Ja chcę…

Jak to koniec? Ja chcę jeszcze raz!

Find Waldo. #Madrid's #Parque del #Retiro's #peacocks 😀

A post shared by Paweł Abramowicz (@pawelabrams) on

A typical holiday shot of @kot.schrodingera from Parque del Buen Retiro 😉

A post shared by Paweł Abramowicz (@pawelabrams) on

Oczekując na samolot do Madrytu!

Oczekując na samolot do Madrytu! Screenshot_20180421-200457__01

tl;dr: Hurr durr, prywatność. Jeśli…

tl;dr: Hurr durr, prywatność. Jeśli czytasz ten post to znaczy, że powoli wynoszę się z fejsbuków – nie znaczy to jednak, że nie przeczytasz tam od czasu do czasu mojego wpisu.

Z powodu problemu, jaki mam ze zbieractwem danych przez wielkie korpo, wyprowadzam się ze zdjęciami prywatnymi, krótszymi i dłuższymi wpisami oraz wrzucaniem linków na swój własny feed, zupę, klon tumblra, czy jak tego nie nazwać 😛

Nadal będę publikował na fejsbuku, ale najczęściej będą to linki do postów umieszczonych na stronie.

Komentarze są włączone zarówno na fejsie, jak i na stronie; jeśli ktoś ma konto z czasów blogasków na wordpress.com, może czas je odkurzyć, bo to na razie jedyny sposób zalogowania się na stronie; komentować można też pod pseudonimem 🙂 [edit: można też Googlem, ale to jakby cały motyw z wynoszeniem się ze studni danych psuje]

A tak generalnie to jeśli ktoś też chciałby spróbować jak to jest żyć poza matriksem i również założyć własną alternatywę dla „ściany”, możecie rzucić mi notkę. Ostrzegam, styl życia nie dla wszystkich xD

Koniec feeda: pierwszy wpis.

Jeśli tu dotarłaś/-eś, a nadal nie znudziło Ci się czytanie o moim życiu (seriously, znajdź sobie hobby 🙂 ), zapraszam na Twittera lub Facebooka.

Dłuższe treści publikowałem też kiedyś na blogu.